01
Gru.
0

Zapach dla Loulou

Inspiracją dla powstania tego zapachu była nie tyle bohaterka dramatu Franka We- dekinda „Puszka Pandory” o imieniu Lulu, co jej filmowe wcielenie z roku 1928 – amerykańska aktorka Louise Brooks. To właśnie jej tajemniczy urok i targające nią mroczne namiętności stały się inspiracją dla pracowników działu marketingu odpowiedzialnych za wprowadzenie do sprzedaży kolejnego po Anais Anais pachnidła firmy Cacharel.

Producent określa perfumy Loulou jako kwiatowo-pudrowe, śmiało jednak można je zaliczyć do rodziny orientalno-stodko-zmysłowej. Są charakterystyczne i wyraziste. Emanują erotyczną silą i mają w sobie odrobinę frywolności. Można w nich wyczuć pewien fatalizm, który pociąga, a jednocześnie budzi obawy. Rzeczywiście trochę przypominają puszkę Pandory, o której wiadomo, że kryje coś zakazanego, jednak pragnienie, żeby ją otworzyć, narasta z każdą chwilą.

Kobieta, która używa Loulou, z pewnością szybko zostanie dostrzeżona. Nie wzbudzi jednak jednoznacznych uczuć. Jednych będzie przyciągać, innych, szczególnie kobiety, może trochę drażnić. Niekiedy może nawet onieśmielać intensywnością wypełniających zapach emocji.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>