08
Lis.
0

Perfumy arystokratów

Niewątpliwie przyjemnie jest się spryskać wodą toaletową, na buteleczce której widnieje arystokratyczne nazwisko i herb. Już w latach trzydziestych XX wieku można było kupić pachnidło Prince Machiabelli wytwarzane przez firmę założoną przez szlachetnie urodzonego emigranta z Rosji. Perfumy tej marki zdobywały nawet w Stanach Zjednoczonych zapachowe Oscary – nagrody FiFi.

Najsłynniejszą arystokratyczną marką jest niewątpliwie Givenchy, którą stworzył francuski arystokrata i kreator mody Hubert de Givenchy. Firmowane jego nazwiskiem perfumy są dostępne w sprzedaży od roku 1957. Wiele z nich stało się światowymi przebojami, a zrazem zapachami klasycznymi, jak choćby jedno z pierwszych pachnideł dla kobiet z silnie zaakcentowanymi nutami drzewnymi – Amarige z 1991 roku czy choćby słodka i przyciągająca, a zarazem elegancka Organza z roku 1996. Givenchy Parfums jest obecnie częścią koncernu LVMH i wprowadza na rynek także perfumy marki Marc Jacobs, której nazwiska użyczył znany amerykański kreator mody.

Od lat wprowadza na rynek własne perfumy Marina de Bourbon, księżniczka z rodu królów Francji. Swoje pachnidła reklamuje jako kompromis pomiędzy arystokratyczną klasyką a najnowszymi trendami w perfumiarstwie. Dużo w nich tęsknoty za Francją z powieści Dumasa, np. Mon Bouquet pachnie kwiatami, których woń wypełniała alejki ogrodów królewskich – Touileries i parku wersalskiego. Również flakony podkreślają „królewskość” marki, np. zapach Marina de Bourbon pour Homme zamknięty jest w buteleczce, która co prawda nawiązuje do architektury współczesnej – szklanej piramidy wzniesionej nieopodal Luwru, lecz zakrętka symbolizuje wieżę w zamku wersalskim.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>