05
Lis.
0

Lewy brzeg pachnie inaczej

Atmosfera miejsca zainspirowała również Yves Saint Laurenta, który w roku 1971 wprowadzi! do sprzedaży zapach Rive Gauche – Lewy brzeg. Paryżanie nazywają tak tę część swojego miasta, której klimat tworzą studenci, intelektualiści i artyści. Opracowanie zapachu dla osób związanych z tym miejscem, zwykle kontestujących burżuazyjny styl życia i modę dla bogaczy, było nie lada wyzwaniem. Nie mógł on powielać stereotypowych wyobrażeń o kobietach jako istotach egzaltowanych, romantycznych i rozmiłowanych w luksusie. Rive Gauche jest więc inny – czysty i przejrzysty jak intencje zaangażowanych w naprawianie świata studentów, chłodny jak poszukujący prawdy umysł, pełen emocji jak dyskusje w kawiarni, kobiecy, lecz skromny jak sweter studentki. Są to perfumy dla kobiet wyzwolonych i niezależnych, posiadających własne zdanie i inteligentnych, a przy tym dyskretnie eleganckich, pragnących zwracać na siebie uwagę raczej przymiotami umysłu czy talentem niż bogatym strojem.

Góra znajdująca się w samym centrum tropikalnej puszczy niewątpliwie musi pobudzać wyobraźnię. Jest tajemnicza, egzotyczna, wydaje się być nie z tego świata.Nazwy perfum nie tylko brzmią atrakcyjnie, lecz często również korespondują z charakterem zapachu. Najsilniejsze związki między nazwą a pachnidtem występują w perfumach jednokwiatowych. W kompozycji o nazwie Muguet musi więc dominować zapach konwalii, w Vanilla Bourbon narkotyczna woń wanilii, a w Jasmine jaśminu. Interpretacja nazw bardziej złożonych zapachów wymaga nieco więcej wysiłku. Często jednak dzięki niej można upewnić się, że dokonany wybór jest zgodny z oczekiwaniami.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>