06
Gru.
0

Jak sprzedawać perfumy

– Nieporęcznego formatu materiałów promocyjnych. Często teczki z materiałami czy broszury są tak duże, że nie mieszczą się nawet do bardzo dużej torby. Trudno też jest je archiwizować, trafiają więc na stertę niepotrzebnych papierów i znikają z pamięci.

– Ulegania dziennikarzom, którzy domagają się jedynie informacji w postaci piramidy zapachowej uzupełnionej o przymiotniki. Miejsca na łamach czasopism można wykorzystać efektywniej do budowania prestiżu marki. Wyliczanka nut zapachowych, która natychmiast ulatuje z pamięci po przeczytaniu, z pewnością temu nie służy.

– Głoszenia poglądów, że każdy oferowany zapach przeznaczony jest do noszenia o każdej porze dnia i na każdą okazję. Nie będzie to co prawda miało wpływu na poglądy miłośników perfum, gdyż nawet mało rozgarnięte nastolatki wiedzą od dawna, że są zapachy „do szkoły” i „na imprezę”. Może za to mieć wpływ na karierę osoby, która propaguje takie teorie. Firmy perfumiarskie od kilkunastu lat skutecznie zabiegają o to, żeby kobiety używały kilku różnych zapachów w zależności od okazji i pory dnia. Z pewnością niechętnym okiem będą patrzeć na dywersantów, którzy psują im rynek.

– Wprowadzania na rynek perfum bez przygotowania. Pewna firma zorganizowała w Warszawie wystawną promocję wyrafinowanego pachnidła, jednego z najwybitniejszych zapachów w dziejach perfumiarstwa. Wyszukane menu, ekskluzywne wnętrza i setki rozdanych flakonów zaowocowały opowieściami bywalczyń podobnych imprez w stylu: „ale wstrętny zapach”. Organizatorzy promocji nie wzięli pod uwagę faktu, że produkt, który lansowali, nie wpisywał się w modne wówczas trendy, nie należał również do tzw. kultowych marek. Jego promocja wymagała więc czegoś więcej niż ustalenie listy potraw z przedstawicielem firmy cateringowej…

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>