24
Cze.
0

Jak kupować perfumy? – kontynuacja

Z atomizerem. Perfumy najlepiej kupować w perfumerii, która ma duży obrót, a co za tym idzie, pachnidta nie leżą tam zbyt długo na półkach. Z biegiem czasu perfumy bowiem „warzą” się, czyli niekorzystnie zmienia się ich zapach. Perfumy w buteleczkach z koreczkiem łatwo ulegają zanieczyszczeniu w trakcie nanoszenia na skórę i przez to szybciej się „psują”. Dlatego też, jeśli zamierzamy korzystać z flakonika przez kilka miesięcy lub nawet ponad rok, koniecznie trzeba przed zakupem sprawdzić, czy ma on atomizer.

Kot w kartoniku? Często na decyzję o zakupie perfum duży wpływ ma kształt flakonu. Może się jednak okazać, że buteleczka kupionych perfum zdecydowanie różni się od testera lub flakonika ze zdjęcia w miesięczniku kobiecym. Wynika to z faktu, że niektórzy producenci stosują różne flakony w zależności od stężenia pachnidta (woda toaletowa, woda perfumowana, perfumy) bądź objętości (100ml, 50 ml, 30 ml). Przed zakupem warto się więc upewnić, czy flakon ma odpowiednią formę.

Sprzedawanie perfum staje się coraz trudniejsze. I to nie tylko dlatego, że więcej firm wprowadza na rynek własne perfumy. Także z tego powodu, że pachnidta są bardziej różnorodne i mogą przekazywać więcej informacji. Równocześnie klienci perfumerii z roku na rok stają się wybredniejsi. Wymusili już na producentach, aby perfumy nie zmieniały swojego charakteru wraz z upływem czasu i pachniały podobnie zarówno tuż po naniesieniu na skórę, jak i kilka godzin później. Wkrótce zapewne wymuszą nowy sposób informowania o charakterze perfum, gdyż dotychczasowy nie tylko jest nie wystarczający, lecz często wprowadza miłośników perfum w błąd.

Oczy ważniejsze od nosa? Od lat w promocji perfum obowiązuje zasada, żeby jak najczęściej pokazywać ludziom produkt – czy to w postaci zdjęć reklamowych, czy coraz częściej jako ilustracja tekstu o perfumach w kolorowych pismach. Uważa się bowiem, że właśnie wygląd flakonu ma największy wpływ na decyzję o ich zakupie. Dużo większy niż marka pachnidta czyjego zapach. Prowadzi to do lekceważenia opisu zapachu, który dla użytkowników perfum jest zdecydowanie ważniejszy od tego, jak wygląda flakon. O większości promowanych zapachów można się dowiedzieć jedynie, że są seksowne, zmysłowe i pociągające, pachną ambrą, drzewem sandałowym, jaśminem, ewentualnie jakąś bardziej egzotyczną nutą, której przeciętny klient perfumerii nie jest w stanie rozpoznać. W taki sposób można opisać zarówno Desnudę Ungaro, Rusha Gucciego czy Coco Mademoiselle Chanel, choć każdy z tych zapachów zdecydowanie różni się od siebie charakterem i przeznaczeniem.

Wydaje się więc, że w najbliższym czasie, przy rosnącej z roku na rok konkurencji na rynku zapachów tworzenie niebanalnej i rzetelnej informacji o zapachu będzie jedną z możliwości wyróżnienia go na rynku.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>