20
Gru.
0

Czego powinni unikać sprzedawcy perfum?

– Zasypywania klientów wiedzą o perfumach uzyskaną na szkoleniach i w czasie lektury mądrych książek. Taki słowotok bardzo onieśmiela ludzi, którzy nigdy w życiu nie wąchali tuberozy, ylang-ylang czy królowej nocy, a jedyny zapach, który uważają za bliski i szukają go w każdych perfumach, to aromat igiełek sosnowych.

– Przymuszania do zakupu określonych perfum. Kupowanie towarów luksusowych musi być przyjemnością i wynikać z wewnętrznej potrzeby. Zakupy dokonywane pod presją psychiczną w przekonaniu większości ludzi do przyjemnych nie należą. Większość tak potraktowanych klientów będzie omijać perfumerię szerokim tukiem.

– Ulegania stereotypom. Na przykład Giorgio Armani dzięki swojemu minimali- stycznemu stylowi projektowania ubrań stat się symbolem elegancji. Powstał więc stereotyp, że wszystko, co jest sygnowane jego nazwiskiem jest eleganckie. Tymczasem perfumy marki Giorgio Armani są bardzo zróżnicowane i nie wszystkie spełniają oczekiwania miłośników klasycznego, skromnego stylu. Sprzedawcy jednak na pytanie o elegancki zapach często wskazują właśnie na najnowsze perfumy tej marki.

– Szufladkowania klientów. To bardzo nieprzyjemne uczucie dla osoby o wyrafinowanym guście, kiedy sprzedawca taksuje ją wzrokiem, po czym proponuje odpowiednie według niego perfumy, które są infantylne, jednoznaczne i pachnie nimi co druga studentka. Warto tutaj stosować zasadę znaną każdemu dilerowi luksusowych samochodów – klienci o najbardziej wyrafinowanym guście i grubym portfelu zwykle wyglądają bardzo niepozornie…

– Mylenia pojęć. Warto wiedzieć, że np. elegancja to przede wszystkim skromność i harmonia. Natomiast buty na szpilce, ubranie w modnych krzykliwych kolorach oraz wyzywający makijaż i biżuteria to… wyzywająca i prowokacyjna awangarda.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>